Uwaga! Uwaga! Achtung! Achtung!
Rolada zabrał się dziś, wieczorową porą, za gotowanie tradycyjnej polskiej potrawy zwanej bigos. Rolada nie wie jak się słowo bigos pisze, nie wspominając o jego sporządzeniu.
Rolada jak dotąd zrobił wszystko nie tak jak się należy, a z kuchni wali kapustą jak z koziej dupy.
Po pierwsze Rolada wrzucił dwa słoiki niemieckich bezsmakowych parówek z wody, po drugie Roladzie się nie chciało kapusty obgotować i Proszę Szanownych Państwa tuż przed chwilą ogłosił, że bigos gotowy, a jeszcze przed 15 minutami rozbrajał słoiki waląc denkiem o podłogę (biedna chora sąsiadka z dołu).
Zwróciwszy mu uwagę, że kapusta musi być miękka, obraził się i powiedział, że wzięłam dziś nie takie tabletki jakie powinnam i on już w swoim życiu dużo widział, nawet zwracającego konia pod apteką z receptą w pysku...
Boję mu się powiedzieć, że do bigosu można grzyby dodać...
Moi drodzy muszę z obawą stwierdzić, że boję się o życie swoje i swoich dzieci...
piątek, 28 grudnia 2007
Bigos
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

24 komentarze:
Sweet, trzymaj sie Kochana i nie daj sie. Gotowanie bigosu to polska sztuka i nieuswiadomieni, niwiedzacy, niewtajemniczeni nie posiada tej umiejetnosci. Bo polski bigos nie jest latwy do zrobienia. Powiedz Roladzie, ze sztuka bigosu to niemal jak misterium wstapienia do tajemnego zakonu Krzyzakow. Bigos to nie kapucha. Bigos to mercedes kapuscianych potraw. Moze Rolada zalapie... :-)
Pomodle sie za Was ;)
Dacie radę :) ja nawet pomidorówki nie umiem zrobić (co czyni teraz mój małżonek w kuchni)... za chęci trzeba Roladę poklepać po pleckach :)zuch chłopak!
No popatrz - telepatia krzyżacka - właśnie chciałam dziś bigos zrobić, bo mój Małż przed świętami dokonał zakupu 3 kg kapusty kiszonej - to nic, że mówiłam, że kto to w takich ilościach zje ... A jak będzie narzekał, że bigos nie taki dobry jak u jego Mamusi (niech tylko spróbuje, to go patelnia potraktuję), to mu twojego posta pokażę i to jak się robi bigos nad morzem.
Tak w ogóle to od 6:40 nie śpię, bo mu (Małżowi) zapomniałam wczoraj kanapki zrobić i musiałam dzis rano podczas jego porannego golenia. No i mi się już w sumie nie opłacało zasypiać, zwłaszcza, że Jęku (czyli Brus, który w trakcie dnia przeradza się w Trzęsodupa - z powodu wystrzałów) już mnie zauważył i mu się na dwór spieszyło.
Boshe - i się wczoraj załamałam - odwiedziła mnie koleżanka, która jest w czwartym miesiącu ciąży - ALE CZEMU Z NAS DWÓCH TO JA MIAŁAM WIĘKSZY BRZUCH ??????????????? Zapisać się na aerobik czy gnać po test ciążowy?
W ogole to co wszyscy robią niedzielnym porankiem? Śpią czy co?
Ja Ci powiem co robię. Wczoraj o 21 postanowiłam odbyć pierwszy w życiu atak na obcą osadę, no i jak pomyslałam tak i zrobiłam. Potem pół nocy miałam poczucie winy, że na jakiegoś tam w Polsce biednego człeka napadam. Na szczęście nikogo nie zabiłam i mój przeciwnik zyje sobie nawet.
PS. Twój Małż nie może sobie sam tej kanapki zrobić, skoro tak czy siak musi wstać?
Co do brzucha, to nic nie mów, bo się w depresję wpędzę.
Do Imagik:
Nie wiem czy Rolada załapał. Na dzień drugi stwierdził, że bigos trochę za ostry wyszedł, więc dołozył kilogram gotowanych ziemniaków i włoszczyznę pokrojoną w kostkę. Ludzie ratujcie!
Poza tym łeb mnie boli...buuu
Aha tym kretynom od petard oderwałabym nóżki przy samym tyłku.
Ja bym im raczej petardę w tyłek wsadziła ... No i oczywiście odpaliła :)
:)))
Hej tu Kamil-w Nowym Roku 2008wszystkiego naj naj lepszego zdrowia zadowolenia z pracy -piniedzy,wspanialego meza , zyczymy zalegalizowania zwiazku malozenskiego z Rolem-(moze wtedy nauczy sie gotowac-polskie potrawy!)dzidziusia,masz 2 corki to moze synka,zadowolenia z corek oraz domowego spokoju,i pomyslnosci-dla calej Twojej Rodzinki-zycze ja i zona z synkiem.....
Nie martw się, kolejnym razem lepiej Mu wyjdzie, o ile dożyjecie oczywiście kolejnego razu. A bigosik mmmmm faktycznie dobra rzecz - może tylko bez ziemniaków;-)
Pomyślności w Nowym Roku:-)))
Dziekuję kochani za życzenia!
No w końcu się odezwałaś - zastanawiałam się już czy to kac czy niestrawność po bigosie Cię męczy i trzyma z dala od komputera :)Mój nawet niezły (bigos, a nie kac)
Rolada jest tworca nowoczesnej potrawy a Ty Go nie wspierasz? no tak, pionierzy nie byli doceniani w swoich czasach :)))
buziaczki noworoczne ***
Gosia kac był jeszcze przed godziną 24.00 więc nalezało go czymś ugasić. I tu z powodzeniem powiodła sie próba pt. "po drinku kufelek" Rano wstałam jak nowo narodzona, tylko głowa mnie, od tych, do 3.00 nad ranem walących petard bolała.
Do S.i.g:
Nie tylko nie wspieram, ja żądam od niego, coby nie robił z nikogo królika doświadczalnego, bo kiedys może się jedna z owych prób zakończyć niepomyslnie. Do dziś nie odróżnia kolorowych rzeczy od rzeczy białych, co zakończyło sie wielokrotnie smiercią moich ubrań. ;)
Do Imagik:
Na razie Rolada wyprodukował fiata 126p...ino mu tego nie powiem
Jeziusiczku to mnie tu tyle nie było!? Przecież ja nie nadrobię takich zaległości w czytaniu, dobra to o bigosie na razie - trzymam kciuki, choć już pewnie go zjedliście haha bo trochę minęło od tego posta, żeby Rolada się naumiał robić tradycyjną polską potrawę, to już nikt go nigdy nie zagnie, uważam że ochotnikom na polskie obywatelstwo w ramach sprawdzenia powinno się kazać ugotować gar bigosu, jak w smaku przejdzie - to dać obywatelstwo hehe...
U nas bigos to domena mojego Taty - ale nie zapomnę jak naczytał się jakiś bzdur i chciał udoskonalić swój wyrób i ...wlał butelkę czerwonego wina do kapuchy, o rajciu, to była masakra!!! Przynajmniej od tego czasu nie eksperymentuje. Pozdrawiam końsko wszystkich i sorki za zniknięcie w genealogicznej czasoprzestrzeni.
Karmina ja sama jakoś nie mam czasu lub czasami nawet chęci, i nawet nie myslałam, że kiedyś internet mi się znudzi.No cóż wszystko do czasu ;)Pozdrawiam!
Prześlij komentarz