poniedziałek, 3 marca 2008

Stralsund - Meereskundemuseum



4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo ladnie tam bylo :-) Misio wyglada swojsko, zolw egzotycznie, a rafa koralowa wakacyjnie. A u mnie...sniezyca!!!

Anonimowy pisze...

Piękne obrazki nam tu załączasz. Niedżwiedź mam nadzieję wypchany;-) Ja kiedyś takiego wypchanego żubra w muzeum chyba na wyspie Wolin dotknęłam, a tam napisane było,że to niebezpieczne dla zdrowia...ale jeszcze żyję;p

Ewka pisze...

Imagik masz oficjalny zakaz pisania słowa "śnieg", inaczej skonczę w kaftanie;)))

Ewka pisze...

Shell żyć żyjesz, ale nie zauwazyłaś skutków ubocznych? Nie chcę Cię martwić, ale Ty przejdź się do lekarza (tylko nie tego pierwszego kontaktu):)))))

Powered By Blogger