czwartek, 14 lutego 2008

Kopnięty Walenty

Jezdem chora i cycki mi urosły. Nie wiem czy urosły, czy też Rolada wygotował pranie, ale coś w tym musi być, bo dziś cicho siedzi i dziwnie się zachowuje.
Dziś Walentynki jak wszystkim wiadomo. Od dzieci dostałam bibułkę w słoiku po korniszonach imitującą...No wiedziałam co, ale zapomniałam. Od Rolady nic, bo my się cały rok kochamy, więc jakbyśmy mieli sobie codziennie to wydarzenie świętować, to musiałby się biedak sprzedać pod latarnią, a on nie chce, bo mówi, że zima nadejszła i mu jajka zmarzną. Oj, ci faceci!
Poza tym mam od wczoraj nową koleżankę - Karolę, córkę Shell z zielonego bloga, z którą wymieniamy na gg swoje życiowe spostrzeżenia i prowadzimy dialogi składające się tylko i wyłącznie z emotikonów. Zauważyłam po dwóch godzinach emotikowania, że bardzo lubię się powtarzać, a najulubiony znak Karoli to pytajnik.
Aha, i mam jeden problem o nazwie "Łoś", ale ponieważ Łosie są pod ochronką, to nic mu nie grozi, prawda?

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nie, Rolada zdecydowanie nie moze sie tak dla Ciebie poswiecac narazajac na odmrozenia wszelkich konczyn ;-)

Anonimowy pisze...

A'propos emotikonków pamiętasz Sweetku, że wisisz nam przekład "Pana Tadzia" emotikonami - Terenia mi co jakiś czas to przypomina :-) buziaki

Anonimowy pisze...

To już wiesz Sweet czemu ja ostatnio na gadu się ukrywam - za takie emotikonowe rozmowy z pracy by mnie wywalili...

Anonimowy pisze...

Muszę chyba te dialogi poprzeglądać, bo zaczynam się już poważnie bać;p Karola również wspominała, że jesteś jej koleżanką i świetnie się z Tobą gadało. Trochę się przestraszyła kiedy wytłumaczyłam jej, że jesteś prawie tak stara jak ja i powinna się per Pani zwracać;D;D;D

Ewka pisze...

Do Imagik
Rolada nawet mógłby się poświęcić - co najwyżej wodą święconą - taki jest!

Ewka pisze...

Do Karminy:
Łosiu niestety wędruje obecnie po krakowskich szpitalach, gdzie psuje telewizory i obżera odwiedzającą go rodzinę ze schabowych. Dziś na przykład skarżył się, że na obiad szpitalny składa się kurczak i surówka z marchwi. Na przekład zatem poczekamy trochę...Pozdrawiam zioma!

Ewka pisze...

Gosia, ale z Ciebie ciotka!

Ewka pisze...

Shell przegięłaś normalnie!

Anonimowy pisze...

Sweet uważaj - starych ludzi z roboty wywalają :) Tak Twoja koleżanka Karolinka twierdzi. To była jej prognoza na moją przyszłość.

Ewka pisze...

I młoda ma rację!

Anonimowy pisze...

Nie narażaj chłopa na odmrożenia :))) :D

S.L.K.

Anonimowy pisze...

Ja protestuję - czemu Tobie cycki rosną, a mi nie?

Powered By Blogger