Dzieci mieć, to bardzo praktyczna rzecz- doszłam do tego wniosku dziś, siedząc na kiblu i rozmyślając, która to domowa łajza zgasiła mi światło. Po częstotliwości tupania i odgłosów oddalających się kroczków, stwierdziłam, że jedna tylko łajza mogła stać w cieniu podejrzeń. Wszystko byłoby logiczne, gdyby nie fakt, że owe monstrum, według aktualnych, dzisiejszych, zbiorczych, udokumentowanych pomiarów, nie przekracza metra, i nawet gdyby chciało, to nie byłoby w stanie zarządzać dopływem prądu tu i ówdzie.
Opuszczając jedyne spokojne w domu naszym pomieszczenie, ujrzałam Miśkę z miotłą w ręku, z bardzo niewinną miną, próbującą sięgnąć tyczką kontaktu.
Dzieci mieć, to bardzo praktyczna rzecz :)
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Ciemność zapadła, szukamy podejrzanych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

9 komentarzy:
Hej-Evi-tu Kamil-moj synek jeszcze maly i nie wpada na takie pomysly,ze szczotka Hi Hi ale do tego dojdzie.....:-)pozdrawiam...
Jeszce dwie wiosenki i łubudu!
:))))) nie takie numery się robiło :)))) wszystko przed Tobą :)))
to jest agentka nr 1 ty ją do ABW zgłoś tam szukają takich młodych agentów :)))) co za pomysłowość :D
A może to tylko przystosowanie do środowiska? Mój kumpel jak jeszcze pilotów do tv nie było to przełączał programy wędką z odległej kanapy. To się nazywa pomysłowość! :)
Mlode pokolenie rosnie, a juz widac ze z Michi bystrzak bedzie :-) Cool mala he he :-)
Jeszcze ma spokój z tak praktyczną stroną posiadania dzieci :) Ale pewnie nie na długo...
Ciesz się Sweetku, że Młoda światło szczotką wyłącza, a nie np. śrubokręt wkłada do kontaktu (Tadzik jak był mały zrobił taki numer)- Dudek na razie ma dość spokojne numerki np. wysypać rybkom słoik pokarmu, czy wydrzeć rolkę papieru toaletowego, ot takie drobiazgi ;-) pozdrawiam matczynie.
Tadzik widzę był niezłym ziółkiem ;)
Prześlij komentarz