Żelazo mi się skończyło, glina też, ostało mi się zboże, na które nie mogę wykopać kryjówki. Las mi wolno rośnie i złote monety się skończyły. Bandę nierobów mam w osadzie.
Za 6 dni ograbią mnie, spalą i prawdopodobnie zgwałcą, i nic nie mogę zrobić, tylko czekać.
Świat jest niesprawiedliwy!
poniedziałek, 3 grudnia 2007
Gram w Traviana
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

14 komentarzy:
Zgwałcą;-))? Nie schlebiaj sobie;ppp
Ja tam nigdy w takich grach strategicznych nie byłam dobra - od razu za duże podatki na poddanych nakładałam, że mi wszyscy zwiewali i nie było komu gnoju w oborze rozrzucac czy cos tam - albo sialam, zbierałam, budowałam, a tu nagle przylecieli i mi wioskę wymordowali... Bardzo smutne te gry były - wolę w terisa grać (czytaj klocki spadające ukladać). O gwałt się nie martw - przecież masz antykrzyżacki pas cnoty :)
Shell grabisz sobie, oj grabisz:p
Gosia ja zamierzam się bronić do skutku, a co do pasa, to mam kilka, ale pasem cnoty nazwać tego nie mogę:)
LOL siostra od kiedy ty grasz w takie gry? xD
od wczoraj hihi
xD jak wioskę nazwałaś? xD
A zgadnij?
no nie wiem, za żadne skarby nie zgadnę, chyba że to Przychojec xD
Boże aleś Ty produktywna, albo mi czasoprzestrzeń się zakrzywiła niespodziewanie, mam wrażenie że mnie 2 dni na blogu u Ciebie nie było a tu jakiś wysyp postów... ale na temat.
Potrafię sobie wyobrazić szaleństwo, bo ja tez dałam się ponieść gierce raz - dostałam hopla na punkcie gry Morrowind i Oblivion, latałam z mieczorem i wycinałam wszystko w pień. Jak usiadłam do tego cholerstwa, to dzień przelatywał mi w godzinę, dobrze, że Dudka na świecie nie było, bo by mi go opieka zabrała - mogłam nie jeść, nie spać liczyło się tylko ile potworów "zakilowałam". Na szczęście przyszło opamiętanie, potem już żadna gra we mnie takiego entuzjazmu nie rozpaliła, chociaż jeśli przyrównać moje pasje czyli konie i genealogię do gry to w sumie efekt ten sam - przepadam z kretesem :) pozdrawiam końsko.
Pogoda nie dopisuje, to spędzam więcej czasu przy kompie wieczorami. Próbowałam znalexć Cię na portalu naszej klasy, ale co wejdę to serwer jest przeciążony i wszystko ładuje się jakby nie chciało. Chyba załozyciele nie liczyli się z taką popularnością tej strony.
Co do gry, to nie wiem jeszcze czy mi się podoba, ale okaże się to dopiero po czasie (tzn jak mnie pobiją, napadną i ograbią)wtedy stracę zamiłowanie i pociąg do gier strategicznych. Pozdrawiam gorąco!
Eeee, sprawdzę se w sieci co to takiego ten 'Travian'..
Strasznie nic-nie-dziejąca-sie-gra ale wciąga.
Na naszą klase to trzeba rano wchodzić - a juz najlepszy jest sobotni lub niedzielny poranek
Prześlij komentarz