Pewnie wszystkim Szanownym Państwu wiadomo, że fachmanów w tym kraju brak. Wściekli się na system i bryknęli za granicę. Co niektórzy, ci z kulą u nogi w postaci rodziny, pozostali w kraju i pokazują co potrafią, a tak z grubsza mówiąc nie potrafią nic. Z tym doświadczeniem niedoświadczenia udaje im się przejść przez rzekę życia wpław, niejednokrotnie z pomocą koła ratunkowego.
Sytuacja z dziś. Wpada klientka (po grymasie twarzy sądzę, że była tuż przed, po, lub w trakcie miesiączki) i drze japę. Dość głośno ją darła, ale na szczęście mam silny katar, więc dużo do mnie nie docierało. Muszę się przyznać Proszę Szanownym Państwu, że miała rację, nie dlatego, że klient zawsze ma rację, ale dlatego, że ją rzeczywiście miała. No właśnie cholera i tu pies pogrzebany, pogrzebany razem z miską...
Pracownik naszego podwykonawcy miał ciężki dzień, albo już weekend w środę zaczął, albo użył perfum z dużą ilością spirytusu- nie wiem. Woniało od niego i już!
Jezu jacy ci ludzie są! Żal im, że chłopaczyna se tak w środku tygodnia poszalał? A może częściej niż inni imieniny obchodzi? A może co rusz mu się dzieci rodzą? A może chory na umyśle i to tak nieuleczalnie?
Nie wiem, ale dziś na stawiany zarzut jego szef odpowiedział tak:
- No woniało od niego trochę, ale on nie montował, on tylko pomagał.
Jakbyście Szanowni Państwo przypadkowo na ulicy spotkali takiego, co od rana w rurę daje, to natychmiast meldować! My bardzo potrzebujemy pomocników.
piątek, 16 listopada 2007
Pomocnicy poszukiwani
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

7 komentarzy:
Pierwsza!!!
Słuchaj to nic. Przez pół roku była u mnie renowacja dachu, bo chłopy zamiast do roboty się zabrać: 1. co rusz dupencje oglądali, 2. dawali w rurę 9jak to ładnie określiłaś), 3. żarli kanapy i przeklinali 4. Dachu nie skończono, bo spadł śnieg.
Najz :)
O, i właśnie takich ten kraj potrzebuje!Już widzę te piekne stadiony i autostrady. Strach się bać. Co do Twojego dachu- widać śnieg nie tylko drogowców zaskoczył!
Ja tez widze... oczami wyobrazni, a ona bujna jest, oj bujna kobita ;)
A ja nie na temat - kiedy będzie rozwiązanie zagadki z posta "Szkolenie - luz ,blues, rekreacja"?
Skleroza nie boli. Oto rozwiązanie:
Pikmik = piknik
pac babab = plac zabaw
No świetnie i kto mi te ściany pomaluje??? Przyjdzie się przekwalifikować;-))
A ja i tak sama wszystko w domu remontuje :) bo jak mi facet kafelki położył - to mi kabel od telefony w podłodze zamurował ?!
Prześlij komentarz