Dzisiaj był dywanik. Ja żyję, Gosiaczek żyje, i pan Sławek też. Wszystko jest tylko i wyłącznie kwestią przyzwyczajenia. Nie będę opisywać, bo to bardzo be historia i nas w ogóle nie dotyczy. Dotyczy natomiast Pana R. a jemu wolę nie podpadać. Tak z zasady i dla bezpieczeństwa.
Marlena napisała dziś "ciekawe" opowiadanie z polskiego, cytuję fragment:
Jestem kroplą wody. Tworzę chmurkę wraz z innymi kropelkami i lecę w siną dal z wiatrem....Lecę krótko, a następnie spadam do Wisły. Wraz z nią płynę do Morza Bałtyckiego, a potem wędruję do...(któregoś tam z krajów dawnego ZSSR)
I tak jedna strona A4, a na końcu dostaje się Marlena jako kropla wody w chmurze do Arabii Saudyjskiej, spada, wsiąka w ziemię, dostaje się do źródełka, a z niego do butelki Żywiec Zdrój.
Co mnie zafascynowało, to już nawet nie jej długotrwała wędrówka, co fakt, że woda mineralna Żywiec Zdrój pochodzi tak naprawdę z Półwyspu Arabskiego.
I jak już kilkakrotnie powtarzałam - człowiek to całe życie się uczy!
O ja głupia, tępa podeszwa!
wtorek, 27 listopada 2007
Cała prawda o wodzie mineralnej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

12 komentarzy:
Słuchaj i tak lepiej być tępą podeszwą niż grubą albo płaską podeszwą ;)
Ale żyjesz po dywaniku czyli, spoko...
To mnie Marla położyła tą wizją, może tę wodę trzeba przesiewać na okoliczność złóż złota czy ropy. Pijemy i nie wiemy co, a tam pewnie wielbłąd do źródełka narobił ;-) pozdrawiam młode piszące pokolenie.
Marlena ma fantazje. To nic, ze na pustyniach Arabii Saudyjskiej nawet kropli wody nie ma, ze wiekszosc wody z odsalania morza pochodzi, ze zloza ropy pod piaskiem siedza i latwiej tam o barylke rope niz krople wody... Wazne, ze Marlena pisac potrafi i wyobraznie ma bujna :-)
Też jestem w szoku że ta woda ma tak dalekie pochodzenie a myślałam że ją w Polsce nalewają w te buteleczki :)
Wyobraźnię to ma po mamusi;-)) Merytoryki wypracowania się nie czepiajmy, bo chyba nie o to chodziło. Już dawno mówiłam, że powinnaś Jej bloga założyć. Ale wiem, wiem boisz się konkurencji;-))
Do Karoli;
Masz rację jak zwykle mądra kobieto!
Jak wielbłąd narobił, to jeszcze pryszcz, gorzej z ropą...hihi pozdrawiam
Do Imagik:
Jak już Shell zauważyła fantazję córka ma po mamusi i bujną do tego, czasami aż za nadto. Jak będzie gorzej, to mnie w zakładzie odwiedzicie, prawda?
S.l.k wiesz świstak też miał zawijać w sreberka...
chyba że zajmiemy sąsiednie łóżeczka, nie trzeba bedzie chodzić;p
Shell ja zamierzam wyzdrowieć, a nie żeby mi się stan psychiczny pogorszył...
Świetne! Co za wyobraźnia. Żeby Jej tylko nie zaniknęła, a będzie kiedyś pisać takie rzczy, że szok :)
Prześlij komentarz