Klient pyta:
- Czy wstawiają państwo (piszę z małej, bo jego ton na to wskazywał) drzwi ze ścianą?
I tu gwałtownie pojawiająca się w głowie odpowiedź:
Jasne-
- tapetujemy,
- malujemy,
- montujemy,
- kujemy,
- obrabiamy (tyłek naturalnie)
-wynosimy śmieci,
-wyprowadzamy Burka na spacer,
- sprzątamy teściową
- sprzątamy Burka, lub po nim,
- wykonujemy masaż erotyczny,
- leczymy na odległość,
- przewidujemy przyszłość,
- dezynfekujemy, deratyzujemy, dezynsekujemy,
- denerwujemy,
- udajemy idiotów,
- mamy głupie myśli zamiast szybko i sprawnie udzielić Faciowi konkretnej odpowiedzi...
Hola, hola, a właściwie to dlaczego my tych ścian nie stawiamy?
Zaszaleję i kupię se betoniarę! Odjazd nie?
wtorek, 20 listopada 2007
Boshe jak ja nie lubię tej rubryki. Nie można tak bez tytułu tego posta wyedytować?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

13 komentarzy:
To ty betoniarki nie masz? No co z Ciebie za ekspedientka saluunowa? To jak już jakieś życzenia to ja poproszę budyń
Dlaczego akurat budyń? W dupach się tym dzisiejszym studentom poprzewracało? Za moich czasów to się chińską w słoiku jadło;p
a ty myślisz, że jak ja tu jem xD. Budyń to moje marzenie od początku tego tygodnia. Dopiero w piątek będę mógł popracować nad jego ziszczeniem :P. Ty mnie tak w ogóle to nie denerwuj ja tu z Pakistańczykami walczę xD i z dziewczynami grającymi po nocach na gitarze pod drzwiami i z Ujem nade mną (głupie łóżko piętrowe xD). Ja tu żyję w ekstremalnych warunkach - dżem pasztet i papierówki (parówki), nie ma że boli. Czesio fasolkę dzisiaj jadł... i tyle powiem - życie jest żałosne xD
Tylko nie zapalaj w pobliżu Czesia świeczki. Posądzą cię o zamach na Pakistańczyków ;ppppp
A poza tym mogło być gorzej - Uju mógł zjeść fasolkę.
xD
Co się brechtasz? Może zjadł, tylko nic nie powiedział?
nie nie xD nic nie jadł takiego. Jestem jeszcze bezpieczny w miarę ;)
Z Ujem? Bezpieczny?
Ja już kupisz to przyjedz z nią do mnie :P
Bedzie jazda!
Betoniara powiadasz, to możę zaczniesz produkować obuwie betonowe, podobno duże zapotrzebowanie na nie jest blisko wody?
Może i warto spróbować szczęścia, tylko nie wiem w jakich proporcjach mam mieszać i tu pies pogrzebany.
Prześlij komentarz