Wypadają mi włosy całymi stadami. Nie dość, że czupryna rzadka jakaś taka, to jeszcze i reszta szczeciny zabiera dupę w troki. Właściwie powinnam chyba zacząć się lepiej odżywiać, bo całe osiem godzin w pracy na trzech gorących kubkach nie wróży pomyślnej przyszłości.
Jutro otrzymam dwa przyrządy do ćwiczeń - jeden wibruje (łolaboga!). Chciałam kupić tylko jeden przyrząd, ale pani na łączach strasznie przekonująca była, więc dałam jej szansę zrobienia mnie na cacy.
Wybieramy się od dwóch godzin na spacer czyt. powolny sprint na promenadę w celu zakupienia gofra z bitą śmietaną. Niestety, w trakcie przygotowań, najmłodszy uczestnik maratonu zaniemógł i tnie komara. Będzie ciął do drugiej, albo i do trzeciej.
Rolada przeżywa okres przedgodowy. Zrobił się romantyczny i chyba się gonić będzie.
Cały harmonogram zajęć weekendowych dał w łeb, bo po przesunięciu czasu nie wiem, który z zegarków chodzi dobrze, a który nie.
I jeszcze jedno...
Siedzi sobie właśnie Rolada w fotelu i je kilogramowy kawałek ciasta z truskawkami i bitą śmietaną.
Nie tyle, że sierściuchowi zazdroszczę, ile mogłabym go w tej chwili uwędzić na wolnym ogniu!
niedziela, 28 października 2007
Tak o niczym...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

21 komentarzy:
Boshe - nawet nie wiesz jakie mam silne wytwarzanie śliny od momentu przeczytania o tym, co konsumuje Rolada... My to w ogóle teraz jesteśmy bez osiedlowej Biedronki (miał byc mały remoncik, a ja widzę, że po wejściowyej ścianie to tylko kupa gruzu została - znając możliwości budowniczych tego kraju nie ma co liczyć na ukończenie robót przed końcem tego roku), no i w związku z tym nie mamy nic słodkiego w domu, żadnych chipsów i mleka - jakoś nie możemy się przyzwyczaić do tego, że te rzeczy kupuje się też w innych sklepach - poza tym do innych sklepow tak daleko jest, że chyba sobie zupke chińską zaraz zaserwuję w ramach rekompensaty. a co do przyrządów ćwiczebnych - potrzeba jeszcze zapału do ćwiczeń. No ale to wibrujące... Jesteś pewna, że nie był to telefon do jakiegoś sklepu wysyłkowego dla dorosłych :)
Kiedyś się odchudzałam jakąś dietą cud, nie łączenia czy cóś w tym stylu. Oczywiście nie chciało mi się wszystkich potraw przyrządzać, więc jak było coś wymagającego (typu duszone mięsko, po które musiałabym specjalnie do sklepu ganiać, no a później je dusić jeszcze), to wybierałam super potrawę - chyba na kolację ona była w propozycjach - musli, jogurt i banan. I tak jadlam w kólko to samo i w rezultacie po dwóch tygodniach nie miałam nawet pół kilo mniej, ale włosów chyba z tysiąc mniej...
A zupki chińskie pewnie też za zdrowe nie są, choć kalorii mają malusio - ile jest na Twojej? Na mojej napisali, że w 100 ml produktu po przyrządzeniu jest 52 kcal, a zupka ma 60 g - czy gramy do mililitrów można przeliczać w skali 1:1? czy oznacza to, że moja zupka wrzuci do organizmu tylko 31,2 kcal?
Z dugiej strony - zupka ma białko, węglowodany i tłuszc, więc jak chcę, żeby bardziej zdrowym pokarmem była, to chyba sobie połknąć tabletkę z witaminami do A do Z mogę i będzie ok?
Ja sie poddaję! Wrzuciłam w jelita serek ziarnisty ze szczypiorkiem i dwie (125 kcal/100g) i zagryzłam dwiema kromkami pieczywa chrupkiego, które Rolada nazywa płytami pilśniowymi. Mądry jest, bo opylił dziś pół lodowki, w tym całe zakupione ciasto. Na promenadę nie dotarłam, bo mi się nie chciało, a dzieci działały mi na nerwy podczas robienia zakupów.
A najgorsze jest to, że specjalnie skusiłam się na chrupki kukurydziane o smaku czekoladowym, bo była jakaś ciekawa encyklopedia. I co z tego, jak płytka ma błąd jakiś tam i nie chce instalować. Można się zirytować i zacząć od razu spożywać zawartość opakowania.
A tak w ogóle dziś u nas otwierali kolejną Żabkę i już ma Żabka tyły, bo nie dostałam balonika. Wyobrażasz sobie Gosia? Moje życie straciło sens!
Ojoj... same męczarnie opisujesz: tu dieta a tu Rolada z ciastem, spacer z gofrem, już nawet smaka na tę chińską załapałam hehe.
A ja sobie tak praktycznie i oszczędnościowo myślę, że niepotrzebnie forsę na maszyny masująco-wibrujące wydajesz - jak Rolada ma okres godowy, to wykorzystać te "sprzyjające warunki" i zaoszczędzić kilka złotówek, tym bardziej, że 1: dziecko Ci spało,2: afrodyzjaki pod ręką - bita śmietana z ciasta - normalnie "9 i pół tygodnia" ;-) pozdrawiam filuternie.
Sweet,weź Ty zacznij jeść jak człowiek, bo Ci się umywalka zatka od tych wypadających włosów, a wiesz jaki to kłopot?
Wibrujący przyrząd do ćwiczeń? Sweeti nie przyznawałabyś się ;)
Teraz trendy są fryzuru na "mnicha" :)
Wlasnie walnelam nowy post o odchudzaniu, wchodze tu i widze, ze tu tez o odchudzaniu czyli wszyscy sa w temacie :-) Jajko kochane, lykaj tabletki ze SKRZYPEM. Ja wlasnie to lykam, ma pomoc bo tez mi wlosy wypadaja. Od czego nie wiem, to moze byc stres i jedzenie wkolko tego samego czyli braki skladnikow odzywczych. No i lykam multiwitaminy oczywiscie. Aha, ale najwazniejsze ze lykam juz tez tabletki o nazwie Essential Fatty Acid Complex czyli dobre tluszcze, jako ze tluszczu nie jadam. Chyba to pomaga, bo cos jakby mniej wlosow w sitku gdy biore prysznic.
Popieram karmine, to sa wyprobowane sposoby na spalanie duzej ilosci kalorii i nic nie kosztuja :-P
Boshe Imagik - toż Ty całą półkę z apteki specyfików łykasz :) Ja mam niby ajkieś tabletki co maja mi spalać tłuszcz, ale powinnam chyba najpierw coś na pamięć brać, bo zawsze o nich zapominam. Zreszta o tabletkach na pamięć też pewnie bym zapomniała ...
Do Karminy:
Wyobraź sobie, że wykorzystuję Roladę jak się tylko da, a i tak nie chudnę. Chyba coś mi się wydaje, że powinnam to robić z większą częstotliwością...ale ktoś musi w końcu na życie zarabiać:)
Shell jedyne co mnie zatkać może, to jak się w spodnie nie zmieszczę i jak łysa zostanę... Faceci to mają wszystko gdzieś!
Imagik wystarczył dziś test nowych urządzeń i zdałam sobie sprawę z mojego braku kondycji. A, i w telewizji wygląda to urządzenie na mniejsze niż w rzeczywistości jest, więc nie muszę kupować nowej komody, bo i tak nie mam jej gdzie postawić...
Do Karoliny:
To urządzenie wibruje w dwóch tempach i chyba stało się moim faworytem...Rzucam Roladę!hihi Żartuję- kto będzie gotował?
Czyżby odchudzanko że mu nie zabierzesz ani troszeczkę ?? Okres godowy skąd ja to znam ?? ;)
Jajeczko drogie, i po co Ci komoda? Te wszystkie skomplikowane przyrzady do cwiczen to taki cud techniki, ze zagarna caly twoj meblowy entuzjazm. Nawet Rolada bedzie zazdrosny, zobaczysz ;-)
Do S.L.K:
Módl się kochana cobym przeżyła hehe
Imagik masz rację! Po kiego mi komoda, skoro mogę trochę aluminium wyeksponować?
Prześlij komentarz