sobota, 20 października 2007

Sobotni ranek

Zimno, ciemno i ponuro - zima idzie proszę Szanownych Państwa.
Zginęła mi jedna rękawiczka i odpinany kaptur też wsiąkł. Hmm... mieszkamy na 55 metrach kwadratowych, czyli prawdopodobieństwo, że je przed zimą znajdę jest dość duże. Mój szal zimowy służył ostatnio lalce Martynce za pampersa, więc leży zapewne na dnie kartonu z zabawkami. Opróżnienie go zajmie tydzień- wolne sobie na tę okazję wezmę.
Siedzę w grubym swetrze i wełnianych skarpetach, popijam gorącą kawę podczas gdy Rolada paraduje w podkoszulku przy otwartym oknie w kuchni (ostatnio mu łańcuch skróciłam- bedzie mi psia kość po apartamentach latał!) Rano ogarnęłam chałupę i zarządziłam godzinę warsztatów malarskich. Rezultat- otrzymaliśmy nowy kolor dywanu. Teraz bardziej pasuje do tapety. Rolada podlał po raz drugi moje kaktusy. Świeć Panie nad jego duszą jak padną.

Dzisiejszy tekst:
- Misia posprzątaj zabawki !
- Cicho bądź! - Nie mam casu!

12 komentarzy:

Anonimowy pisze...

U nas też zimno - zaraz idę wygrzebywać moje kozaki - za 2 godziny mam mini-spotkanie klasowe (mini bo nie takie zorgazniowane z rozmachem, po prostu na piwo się umawiamy) i normalnie od 3 godzin myślę w co się ubrać. Mam w co, ale nie wiem które rzeczy wytypować do tego zaszczytu... No i miałam pomysł, ale tak się w ciągu kliku dni zimno zrobiło, że teraz musze wymyślać na nowo. idę z brusem na spacer, to może jakiś pomysł z przechodniów zaczerpnę :) A ten Rolada to co taki gorący?

Anonimowy pisze...

W ogóle to czemu mnie tu z małej litery traktują? Przez jakiś czas myślałam, że to ja taka glupia i tego Shifta nie wciskam, ale widzę, że jednak z moją inteligencją nie jest najgorzej. Choć najlepiej też nie ...

Anonimowy pisze...

Dobra - popadam w paranoję... W jednym miejscu widzę siebie z dużej literki, w innym z małej... Boshe - co stres przedspotkaniowy robi z człowiekiem?

Ewka pisze...

Hihi bardzo ciekawy monolog:P

Anonimowy pisze...

U mnie tez zimno. Co jest z tymi facetami? Ja siedze w dwoch swetrach i grubych skarpetach i jeszcze sie na kanapie okrywam wlochatym kocem, a moj mezus w podkoszulku, szortach i z bosymi nogami i jeszcze mi okno otwiera. A ja z zimna szczekam zebami popijajac trzecia goraca herbate. To chyba nic tylko testosteron tak ich grzeje...
Gosiu - wkladaj najlepszy sweter, jakas coolowa bizuterie, spodnie i fajne buty. I sprawa zalatwiona :-)

Ewka pisze...

Imadzio, a może stworzymy tak wirtualną przebieralnię? Gosia już pewnie bryka sobie na imprezie i wszystko jedno czy zimno czy ciepło- alkohol grzeje! Boshe kiedy ja na imprezie byłam? Nie pamiętam!

Anonimowy pisze...

Wiesz co ja zrobiłam przez to zimno? Nie pojechałam do stajni, a nawet mi konia dawali, zgłupiałam do reszty ale nie potrafiłam wyjść z mieszkania - ten wiatr mnie dołuje na całego, brr... okropnie jak na weekend, spod kołdry nosa nie wyciągać. Słońca!!!!Pozdrawiam

Ewka pisze...

Zaczęła się właśnie świnoujska zima - potrwa do marca...ojej

Anonimowy pisze...

Witaj Sweet :-) no w końcu trafiłam :-) No ja już dziś zimową kurtkę i szalik wydobyłam z dna szafy :-) Pozdrawiam z białego południa :-)

Ewka pisze...

Witaj ziomalu! Ja z kolei wyczesałam sztuczne futro, na wypadek gdyby śnieg miał spaść.

Anonimowy pisze...

Dopiero teraz tu zajrzalam, wy juz na pewno w objeciach Morfeusza, wiec innym razem jajeczko poimprezujemy wirtualnie. U nas tez wiatr straszny, wlosy mam jak strach na wroble, sloma normalnie od tego wiatru. I po co ja je wogole mylam przed wyjsciem? Wygladaja gorzej niz przed myciem.
Zainspirowalyscie mnei ta zimowa moda, wiec ide robic przeglad szafy, moze znajde brakujaca rekawiczke co zginela w marcu, wyciagne zeszloroczne kozaki (jeszcze dobre, nie bede szalec wydajac kase na nowe), i ogolnie zoabcze co jeszcze da sie nosic, i w co sie jeszcze zmieszcze ;-)
Dobranoc i oby do wiosny! :-)

Ewka pisze...

Właśnie wróciłyśmy ze spaceru, obawiam się, że odmroziłam sobie uszy. Potwornie zimno!brr

Powered By Blogger