środa, 17 października 2007

Rolada czarodziej

Czas:7.25
Miejsce: łazienka
Ja w wannie, leci ciepła woda...Szampon na głowie, po szamponie odżywka i dwie minuty czekania.
I nagle ciepła zmienia się w lodowatą.
- Roolaaadaa!!!
- Tak?
- Zakręć kran w kuchni!
- Zakręcony!
- Roolaaadaa!!!- Woda zimna leci!- Zrób coś!
Rolada rusza tempem żółwia stepowego ze złamaną kończyną i pomrukuje coś pod nosem (ton pomruku nie wróży nic dobrego- prawdopodobnie zamierza utopić mnie upierdliwca) Otwiera drzwi i odkręca kurek. Piec zaskakuje i leci wrzątek. Rolada z rezygnacją patrzy na mnie i mój namydlony łeb.
Po dwóch minutach:
- Rolaadaa!!!
- Jezus Maryja z którego bądź kościoła w Polsce! Co jest znowu?
- Zakręć kran w kuchni!
- Zakręcony!
- Zrób coś! - Zimno!
Rolada powtarza czynność, tym razem rozwija prędkość do ponaddźwiękowej. Rezultat- leci gorąca woda.
I tak jeszcze dwa razy proszę Szanownych Państwa.
Kąpiel zakończyła się szybko, a teoretyczna przyczyna niedziałania piecyka jest taka:
Zła wentylacja spowodowana zaklejeniem kratki wentylacyjnej okładką z czasopisma Barbi powodowała samoczynne wyłączanie się piecyka gazowego. Albo Rolada ma ręce, które leczą...




10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Sweet - komentarz w sumie do poprzedniego posta, bo tam jakoś ciężko mi bylo komenta wpisać - az się poirytowałam - tu za to idzie to dobrze. Ty patrz - co to ja miałam napisać? Acha - ciekawie będzie jak sobie bibkę urządzimy i Ty będziesz musiała te wszystkie nasze 'inteligentne" komentarze zaakceptować (lub nie). Co do Rolady i zimnej wody - znam ten ból. U Mamy takie problemy tez były, tu u nas teraz ciepła leci z kranu, bez pośredników w postaci piecyków i jest bosko.

Anonimowy pisze...

he he, to napewno magiczna moc krzyzackiego mistrza Rolady ;-)

Ewka pisze...

Rzeczywiście to akceptowanie komentarzy zaczyna mnie wnerwiać. Jak rozpracuję ten system, to dam wam znać, tymczasem wiem, że nic nie wiem!

Ewka pisze...

A teraz ja jajo odpowiadam Imagik. Rolada nie leczy- Rolada zaraża jak na razie, bo lekkie przeziebienie dorwał.

Ewka pisze...

Chyba sobie moderowanie wyłączę...

Ewka pisze...

No i wyłączyłam to dziadostwo!

Anonimowy pisze...

teścior

Anonimowy pisze...

O, teraz dziala swietnie, bo komentarze od razu sie pokazuja i nie trzeba sie zastanawiac czy wogole zostaly wyslane :-) Szkoda tylko, ze nie mozna komentowac bezposrednio danej wypowiedzi jak na onecie, bo kazdy nowy komentarz pokazuje sie na koncu...
Co do Rolady to niech lepiej trzyma teraz raczki przy sobie albo niech wirusom lby poukreca ;-)

Anonimowy pisze...

A ten anonimowy na początku to ja GOSIA byłam :)

Ewka pisze...

Wiem Gosiu- domyśliłam się :)

Powered By Blogger