poniedziałek, 22 października 2007

Na szczęście jutro wtorek!

Jak ja nie lubię poniedziałków...i wtorków....i innych dni tygodnia, kiedy praca się spiętrza, a klienci jacyś tacy w depresji. Toż to na świecie wojny, choroby, trzęsienia ziemi, wybory parlamentarne i inne kataklizmy, a taki klient denerwuje się z byle jakiego drobiazgu, jakby biedak nie miał innych zmartwień.
Mamy na to kilka sposobów:
1. Policzyć do 10 w trzech językach.
2. Przestać słuchać i potakiwać głową.
3. Powiedzieć, że się oddzwoni.
4. Zażyć środki uspokajające.
5. Przerwać połączenie.
6. Zwalić winę na producenta, jeśli ten zawinił.
7. Zwalić winę na wykonawców.
8. Przyznać się do winy (jak już wyjścia nie ma)
9. Zadziałać na litość - działa w 99%.
10. Około 5 razy przeprosić.
11. Dać rabat.
12. Powiedzieć, że stres fatalnie działa na zdrowie zwłaszcza, gdy się jest nieuleczalnie chorym.

Mimo wszystko klient nasz pan i ma zawsze rację, nawet gdy jej nie ma.
I dlatego nie lubię poniedziałków!

28 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Hmm, kilka sposobów mogłabym właściwie wykorzystać, ale.. zwykle mi się nie chce wysilać i mówię prostu z mostu, że dziś nie lubię dzieci, więc mi proszę nie podskakiwać.
Swoją drogą, też nie lubię poniedziałków. I wtorków. I śród.

Ewka pisze...

I to się nazywa zdrowe podejście do życia!

Anonimowy pisze...

Jest chyba taka piosenka angielska: ' I don't like Mondays' (nie lubie poniedzialkow). I ja nie lubie. Jestem zawsze w poniedzialek zmeczona po weekendzie. Gdy 'tubylcy' zaczynaja nowy tydzien pelni energii i werwy, ja powoli dochodze do siebie po weekendowym odpoczynku :-)
Proponuje zrobic poniedzialki wolne. Co wy na to?

Anonimowy pisze...

A ja paradoksalnie nie cierpię piątków. Czekam na wieczór, by zaczal się weekend i się doczekać nie umiem. Dzień ciągnie mi się jak smród w gaciach (za przeproszeniem).

Ewka pisze...

Imagik jestem za! Wtorek też wolny - po poniedziałku itd. Ogólnie po kiego idzie się pracować?

Ewka pisze...

A piątki też działają mi na nerwy, zwłaszcza jak się okaże, że w sobotę muszę pracować. Za pracującą sobotę powinno się pracodawców karać!

Anonimowy pisze...

Mnie na wychowawczym powinno byś "wsio ryba", a jednak... chyba podświadomie z przyzwyczajenia na dźwięk -poniedziałek- dostaję gęsiej skórki, mam ochotę leżeć w łóżku do 11 i uważam że powinno zmienić się nazwę tego dnia, nie wiem czemu PO nie ujęła tego do programu wyborczego ;-) a olśniło mnie właśnie!!! POniedziałek - jak zlikwidować dzień, który sławi PO hehe... pozdrawiam poponiedziałkowo.

Anonimowy pisze...

He he, POniedzialek, no no wszystko da sie upolitycznic ;-)
Nadal jestem za wolnym poniedzialkiem. Zniknal by problem bezrobocia, niektorzy by pracowali do czwartku, niektorzy od wtorku ;-) I wilk bylby syty, i owca cala :-P
A piatki to ja bardzo lubie :-)

Anonimowy pisze...

Boshe, a ja dziś miałam taki wtorek, że normalnie jestem niesamowicie szczęśliwa, ż ejestem już w domu i teraz z miłą chęcią zabieram się za odkurzanie -wszystko tylko nie telefony, faktury, programy...

Ewka pisze...

Do Karminy:
Masz rację dość, że poniedziałek, to jeszcze POwyborczy POniedziałek. Dwa razy PO to jak podwójna nadzieja!

Ewka pisze...

Niestety muszę w ten sposób...
Do Imagik:
Jestem za pracą od wtorku do czwartku + wolna sobota, urlop mógłby pozostać w tej wersji, bo jakoś takoś bezrobocie mnie męczy. Że też nikt jeszcze na ten pomysł nie wpadł!

Ewka pisze...

Do Gosi:
Nie mów mi nic o telefonach, ja powinnam na centrali pracować - stwierdzenie moich współpracowników(głównie Gosiaczka)Co w tym złego, że gadatliwa jestem (może właśnie to!)

Anonimowy pisze...

A najgorsze, że co telefon, to inny problem... A czasmi to pod koniec dnia sluchawkę podnoszę, by sprawdzić czy działa, bo normalnie to sporadycznie ktoś dzwoni. W ogóle to założyłam dziś majtki na lewą stronę - i to był chyba ten pechowy początek tego dnia...

Anonimowy pisze...

ja nie lubie strasznie, gdy jest piatek po poludniu i nagle wszyscy wokol chca zalatwic cos przed weekendem i dzwonia, i pytaja, i marudza, i sa niemozliwi.... buziaczki ***

Ewka pisze...

Hihi ja mam taką bluzkę, w której szew jest na prawej stronie i nie noszę jej, bo wszyscy mi zwracają uwagę, że źle ją założyłam.

Ewka pisze...

Do S.i.g.:
Moja droga ja mam uczulenie na klientów, którzy przywloką się pięć minut przed zamknięciem salonu i siedzą pół godziny. Na niektórych działa nerwowe spozieranie na zegarek, na innych nic nie działa...A i jeszcze komentowania cen nieznoszę! Praca z ludźmi to tragedia...

Anonimowy pisze...

do Gosi:
Dobrze, ze wogole zalozylas majtki. Ja pechem nazwalabym sytuacje, gdybys zapomniala wlozyc majtek, przechodzila w szerokiej spodnicy kolo wiezowca lub kratki z wyziewami i nagle podmuch wiatru podnioslby spodnice do pasa pokazuajc gole co nie co. Ale to nie koniec. Pechem bylaby obecnosc szefa przechodzacego wlasnie obok z usmiechem na ustach i tekstem: 'Dzien dobry pani Gosiu. Widze ze jednak nie jest pani naturalna blondynka' ;-)

Ewka pisze...

Imagik Ty to masz fantazję! Normalnie żem w szoku hihi. Mamy niestety jeden problem - brak wyziewów (przynajmniej w Ś-ciu)

Anonimowy pisze...

ale silny wiatr macie :-)
he he

Ewka pisze...

też fakt!

Anonimowy pisze...

do Imagik:
po ilu mochitach ten tekst pisałaś;p bo że na trzeźwo to nie uwierzę;-))))))))

Anonimowy pisze...

Imagik po ilu mochitach ten tekst pisałaś;p Bo że na trzeźwo to nie uwierzę;-))))

Anonimowy pisze...

Na trzezwo, przysiegam (*czkawka*). :-)

Anonimowy pisze...

Nie zdarzyło mi się jeszcze majtek zapomnieć, choć czasem mam taką manię i co chwilę sprawdzam czy mam na sobie spódnicę - to chyba jak ubiore jakąś, która nie jest o rozmiar za mała / lub była za duża zanim przytyłam. A majty na lewej stronie i tak tylko dlatego zauważyłam, bo w tej naszej pracy jest lusto na wprost WC...

Ewka pisze...

Imagik podejrzewałam, że tyskiego nie odrzucisz. Przestraszyć Cię?

Anonimowy pisze...

do Gosi:
a kto to wpadl na pomysl lustra w na wprost WC? Ciekawie tam jest u Was w pracy. Widac ze szefostwo ma bardzo wyrafinowane pomysly ;-)

Anonimowy pisze...

do jajka:
Nawet bym sie tego Tyskiego dzisiaj napila. Mzoe sobie jednak kupie? Bo jestem dzisiaj agresywna he he. Komu by tu dokopac? Nie macie jakichs pajakow do utluczenia czasem?

Ewka pisze...

Mogę dać Ci kilka namiarów

Powered By Blogger